04 grudnia 2017

Witaj na Świecie - Kubuś

W lipcu doczekałam się siostrzeńca :-) Długo na niego czekaliśmy, bo chłopak niespecjalnie się spieszył, ale jak już się zdecydował to rany boskie.... 3 dni porodu, niedziałające leki przeciwbólowe, brak rozwarcia, a w końcu cesarka, gdy zaklinował się w kanale rodnym. Biedaczek przez kilka tygodni był cały posiniaczony i zmarnowany. O kuzynce nie wspomnę, bo miała zagrożenie życia i jej chłopak się dowiedział, że może decydować kogo ratować. Tak narzekamy na naszą polską służbę zdrowia, a taka rzecz działa się w UK. Na szczęście wszystko skończyło się pozytywnie. Kubuś doszedł do siebie, kuzynka też, niedawno nawet byli w Polsce, żeby zalegalizować związek i ochrzcić maluszka.
No właśnie... chrzest. Ku mojej rozpaczy byłam chora, więc Kubusia poznałam mając maskę na twarzy, co go nieziemsko zaciekawiło. Tylko mnie śledził swoimi oczyma. Nie spotkałam się jeszcze z takim spokojnym i niepłaczliwym dzieckiem. Po tygodniu doszłam do siebie i mogłam maluszka wziąć na łapki. I... zasnął po 3 minutach. I tak kilka razy nawet :D Ale chyba nie jest tak źle, bo Maluszek nawet ze mną tańczył na weselu rodziców :D Leżał w łóżeczku i i ruszał łapkami w rytm muzyki :D no słodziak, co tu dużo mówić :-)
A teraz czas na prezenty, które maluszek ode mnie zgarnął ;-)
Karteczka:

 Metryczka:
Śliniaczki:

Zestaw:
Dowód na to, że korzysta;-)

 A tu Maluszek ze mną ;-)

Pozdrawiam!

28 listopada 2017

Kartki BN + TUSAL2017

Siemanko :-)
Poniżej zdjęcia słoiczka TUSAL'owego:
oraz zdjęcie kartki zgodnie z wytycznymi Uli - zimowy domek

Uff :-) udało mi się zmieścić w czasie ;-)
Pozdrawiam :)

17 listopada 2017

Paryski szyk

Haft z mojej listy życzeń. Po wielu trudach... rozstaniach i powrotach... pruciu, bo od dawna nie robiłam tylu błędów... udało się! ;-)
Robiłam go z rok... chwilami naprawdę wątpiłam, a ilość blackstichów w środkach xxx mnie przytłaczała i raniła paluszki.. Jednak nie było stresu, bo haft jest przeznaczona na prezent urodzinowy dla kuzynki z bzikiem na punkcie Francji.Akurat dzisiaj, już oprawiony, do niej jedzie ;-)
a poniżej obiekt westchnień członków rodziny... i nie tylko ;-)

Pozdrawiam! ;-)