03 grudnia 2012

Przedstawiam... ;-)

Gdybym publikowała opowiadanie, napisanie pierwszego postu nie sprawiłoby mi trudności. Wówczas, jak na prawie każdym blogu tego typu, pierwszym postem stałby się prolog lub pierwszy rozdział. W tym przypadku nie istnieje schemat, z którego mogłabym skorzystać, dlatego pojawia się pytanie: "od czego zacząć?".

Pozwolę sobie zamieścić kilka linków do poradników haftowania:
Szczerze mówiąc jestem artystycznym beztalenciem. Na szczęście do haftowania talent nie jest potrzebny. Ba! Nawet cierpliwość nie jest wymagana. Wystarczy determinacja, trochę wolnego czasu, odpowiednie narzędzia oraz dobre chęci.

Drogie hafciarki, pamiętacie kiedy zaczęłyście haftować? Powód, dla którego wzięłyście kanwę, mulinę i igłę? Co przedstawiał Wasz pierwszy haft?

Wciąż pamiętam dlaczego sięgnęłam po robótkę cioci. Nudziło mi się. A jednak, choć pierwsze kroczki w świecie krzyżyków stawiałam z tak trywialnego powodu, haftowanie przerodziło się w prawdziwe hobby, żeby nie powiedzieć uzależnienie ;-)

Poniżej prezentuję robótkę zaczętą przez moją ciocię, a dokończoną przeze mnie:



Oraz pierwszy haft samodzielnie przeze mnie wykonany od pierwszego do ostatniego krzyżyka:



Wtedy jeszcze nie wiedziałam jak poprawnie się haftuje... Ostatecznie wiedzę zdobyłam poprzez obserwacje haftującej czasami cioci. Cytując jeden z  poradników haftowania: "Wszystkie ściegi kryjące muszą być skierowane w jedną stronę." Moje ściegi skierowane były chyba w każdą możliwą stronę... Na szczęście moje początkowe wpadki są tylko wspomnieniem, które wspominam z rozrzewnieniem ;-)

Pozdrowienia ;-*







4 komentarze:

  1. witaj super, że też haftujesz. Konik jest piękny a kotek słodki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, ale Ty z tym pierwszym postem wybrnęłaś bardzo zgrabnie. I do tego pokazałaś że zaczynałaś od razu od skoku na głęboką wodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;-) Blogowałam kilka lat temu, ale publikowałam opowiadania właśnie. Na blogspot i w dziale e-haftów jestem żółtodziobem ;-) Konik faktycznie jest duży, ale tę robótkę tylko kończyłam. Zrobiłam zaledwie niebo;-)

      Usuń