09 stycznia 2013

Samuraj

Pokazałam gejsze, teraz czas na samuraja ;-)
Ten hafcik zaczęłam na początku mojej przygody z haftem, skończyłam jakieś 2 lata później. Dlaczego zajęło mi to tak długo? Zdarzyło mi się schować hafcik tak dobrze, że nie potrafiłam go znaleźć... Wtedy jeszcze miałam problem z wyszywaniem kontur (nie wspominając o tym, że wzór pod tym względem nie był zbyt pomocny), do tego dołóżcie wyszycie kilkunastu kuleczek na hakamie i tsuka, z którymi męczyłam się z dwa dni . Szczęśliwie hafcik został zakończony i zawisł nad katanami w holu pewnego jegomościa. Efekt oceńcie sami ;)






10 komentarzy:

  1. Uroczy haft - z pewnością pięknie współgra z tymi katanami i tworzą piękną całość :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oba hafty imponujące - jestem pod wrażeniem. Witam i [pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny haft! Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję wszystkim za pozytywne komentarze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze z podziwem patrzę na hafty o tematyce japońskiej... tyle tu kolorów, drobiazgów do zrobienia :) jestem ciekawa Twoich kolejnych prac :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowity!! Szczerze podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bajeczny ! moje dzieciaki byłyby zachwycone , jesli mogę cos radzic to usuń weryfikację obrazkową bo wpisywanie komentarzy przez ten ''drobiazg'' to koszmar , który zniecheca..

    OdpowiedzUsuń