20 października 2013

O mnie

e-mail: arietta@onet.eu


Bardzo nie lubię o sobie pisać, dlatego kiedyś poprosiłam kilku blogowych znajomych o opisanie mojej skromnej osoby ;-)

 Anarietta w opałach, czyli ja w oczach znajomych:

"Moja druga połówka Prunus Salicina (ta z robakiem oczywiście!). Jedyna wykształcona osoba w naszym toksycznym związku (ona szpanuje dyplomami a ja myślę i pracuję za dwoje...). Złośliwa, pamiętliwa, humorzasta, liżąco/mlaszcząca w policzki, za często przychodzi do łóżka z bolącą głową i ma zdecydowanie za mało schodów w domu, z których mogłaby spaść. To tyle jeśli chodzi o jej zalety. Kocham ją (miłość jest ślepa więc nie mam z tym większych problemów). I głosuję na nią w każdym rankingu na najbardziej pomarańczowego bloga! ANA!!! JESTEŚ MOIM SKARBEM! A WIESZ, ŻE SKARBY SIĘ ZAKOPUJE, NIE?"
Eclipse

„Anarietta- Stworzenie zdecydowanie uparte, w czym na pewno nie ustępuje osłowi. Sądząc po prowadzonych przez nią blogach - twórcza i kreatywna jak diabli. Wszystko ze wszystkich wyciągnie w sposób tak sprytny, że ofiara się nawet nie zorientuje, kiedy informacja już ją opuści ;p Stworzenie inteligentne, zdecydowanie miłe i starające się pomóc we wszystkich sytuacjach życiowych i gadugadowych. Z reguły olewająca krytykę, która ją buduje duchowo. Ze skłonnością do nazywania mnie "jej geniuszem";D”
Gosia

"No cóż myślę że to bardzo fajna osóbka o ciekawej osobowości i nie sposób jej nie lubić zawsze mnie rozśmiesza ;-) chociaż ma jedną wadę a mianowicie jest lekką feministką zawsze wywyższa kobiety”
Mefistofeles

„No nie wiem, co można o niej powiedzieć... zakręcona, powalona, z wieloma pomysłami, dosyć szybko zmienia zdanie, przyjacielska, sympatyczna, stara się nie ranić cudzych uczuć, gadatliwa, otwarta, towarzyska”
Nelly

3 komentarze:

  1. He, he, no to teraz już wiem, czemu od razu zapałałam do ciebie sympatią.:) Opis, który zaserwowała twoja połówka - powala. Nie pozwól mu odejść!;))

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się z promykiem, świetne opisy twojej osóbki ale pierwszy to bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie pozytywne opisy :D Faktycznie dostrzegam w nich cząstkę siebie więc niewykluczone, że mamy ze sobą wiele wspólnego :)

    OdpowiedzUsuń