30 maja 2014

Biedronka (3)

Yatta!
Jestem z siebie dumna! To był chyba najtrudniejszy haft w mojej hafciarskiej karierze. Były wzloty i upadki, ale zebrałam się w sobie i wczoraj wieczorem go skończyłam! Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem ;-) Podwójne podziękowania należą się Violi za jej wsparcie podczas mojej walki z blackstitch. Dziękuję! :-*


15 komentarzy:

  1. Zachwycający - cóż dodać więcej,...:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo interesujący. Wyobrażam sobie ile potrzeba było do niego cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zjawiskowy haft :) Nie masz za co dziękować - uwielbiam nasze rozmowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacja, gratuluję! :) ja bym się chyba nie podjęła tej pracy, aż tak cierpliwa to ja nie jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam Cię za wytrwałośc i zgadzam się z Violką- ZJAWISKOWY HAFT !!!!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny obrazek. Dzięki za przypomnienie mi o istnieniu blackworku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję ukończenia haftu, wyszedł pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten haft jest zachwycający, było warto się spiąć. Gratuluję sukcesu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękny!!!
    Ja też mam go w kolejce do wyhaftowania:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Haft fantastyczny!!! Coś pięknego! Gratuluję!! :))

    OdpowiedzUsuń

  11. ---------/ *SERDECZNIE!
    ------------- ///***WITAM
    ----------( | (.) (.)DZIEŃ!
    -------o00o--(_)--o00o DOBRY!
    ♥♥¸.•*´•♥*♥•`*•.¸♥♥

    Haft cudowny gratuluje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow! Robi wrażenie! Gratuluje i zazdroszcze cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Blackwork mozolna praca, ale warto było. Przepiękna praca:))

    OdpowiedzUsuń